Konserwanty w kosmetykach naturalnych
Konserwanty w kosmetykach naturalnych

Konserwanty w kosmetykach naturalnych

Wprowadzenie kosmetyków naturalnych do codziennej pielęgnacji potrafi całkowicie odmienić przyzwyczajenia i podejście do życia. Czasem jednak na początku tej przygody można wpaść w wiele pułapek, które są zbudowane na fundamencie mitów, obaw czy nieuczciwego marketingu. Jedną ze kwestii, która budzi niekończące się dyskusje, jest używanie konserwantów w naturalnych kosmetykach. W rzeczywistości nie ma się czego obawiać! W jakim celu stosuje się konserwanty w kosmetykach, jakie to substancje i co trzeba o nich wiedzieć?

Czym jest konserwant?

Konserwant to substancja, którą stosuje się w celu zabezpieczenia produktu przed rozwojem szkodliwych bakterii, pleśni oraz grzybów. W przypadku kosmetyków naturalnych, dodawanie konserwantów przedłuża ich trwałość i sprawia, że są wygodniejsze i łatwiejsze w przechowywaniu – np. nie trzeba ich trzymać w lodówce czy w specjalnych opakowaniach, tylko po prostu, w temperaturze pokojowej, dzięki czemu kosmetyk stoi na widoku i częściej pamiętamy o tym, żeby go użyć. Co też ważne, dzięki konserwantom otwarty kosmetyk jest bezpieczny do użytku przez cały czas określony przez producenta (w przypadku kosmetyków naturalnych jest to zazwyczaj 3, 6 lub 9 miesięcy, chociaż zdarza się i 12 miesięcy). Chcemy czy nie chcemy – chemii kosmetycznej nie da się oszukać ani obejść tylnym wejściem. Konserwanty są potrzebne, nawet w kosmetykach naturalnych, co zupełnie nie umniejsza ich „naturalności”! Produkt bez odpowiedniego zabezpieczenia może się zepsuć nawet po kilku dniach lub wywołać reakcję alergiczną na skórze.

Eko kosmetyki a konserwanty

Eko kosmetyki a konserwanty

Głównym składnikiem większości kosmetyków jest woda, która przy okazji jest doskonałym środowiskiem do rozwoju bakterii, grzybów i pleśni. Dlatego też w wielu przepisach na kosmetyki domowej roboty figuruje woda destylowana lub woda kwiatowa (np. różana). O ile nie ma to większego znaczenia jakiej wody używa się w przypadku np. maski z glinki, którą za moment położy się na twarz, to już w tonikach, hydrolatach czy peelingach, czyli produktach, które postoją dłużej, trzeba się pilnować. Które kosmetyki naturalne nie potrzebują konserwantów? Głównie olejki, mieszanki olejków z dodatkiem olejków eterycznych, woskach czy masłach. Także produkty, które zawierają powyżej 20% alkoholu etylowego nie potrzebują konserwantów – w tym wypadku to alkohol pełni taką funkcję. Jego także nie należy się obawiać.

Jakie rodzaje konserwantów stosuje się najczęściej w kosmetykach naturalnych?

Czasy, w których do kosmetyków dodawano donory formaldehydu, parabeny czy tiomersalu odchodzą w niepamięć. Te trzy związki, niegdyś stosowane w niemal każdym produkcie (dzisiaj coraz rzadziej), są bardzo toksyczne i wywołują wiele reakcji alergicznych, a nawet chorób skórnych. Wiecznie przesuszona, zaczerwieniona, zaogniona czy swędząca skóra może być spowodowana właśnie używaniem kosmetyków napakowanych chemią. Nie bez powodu na wielu produktach można znaleźć ostrzeżenie producenta o wykonaniu próby uczuleniowej przed pierwszym użyciem. Kosmetyki naturalne także mogą wywoływać alergię, jednak z zupełnie innych powodów (w znakomitej większości chodzi o zbyt wysokie stężenie składników aktywnych, a nie toksyczności kosmetyku). Warto wiedzieć, że to, jakie konserwanty stosuje się w kosmetykach naturalnych, ekologicznych czy wegańskich, jest ściśle regulowane przez prawo. Lista konserwantów, które pojawiają się w kosmetykach naturalnych jest zawarta w Załącznikach IV, V i VI Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady Nr 1223/2009, w których znajdują się również zapisy dotyczące regulacji procesu produkcji i dystrybucji takich kosmetyków. W tymże załączniku substancje konserwujące rozumie się jako te, które są przeznaczone do hamowania rozwoju drobnoustrojów w produkcie kosmetycznym. Według tego rozporządzenia, dopuszcza się stosowanie w kosmetykach naturalnych zaledwie kilku substancji, m.in. kwasu benzoesowego, alkoholu benzylowego, kwasu salicylowego i jego soli, kwasu mrówkowego i mrówczanu sodu czy kwasu sorbowego i jego soli. Nad bezpieczeństwem stosowania tych substancji czuwa organ doradczy Komisji Europejskiej Cosmetics Europe. Każde doniesienie o niepożądanych reakcjach skórnych czy wzroście alergii skutkuje dodatkowymi badaniami nad daną substancją, a co za tym idzie – ewentualnymi zmianami w regulacjach.

Zwracajmy uwagę na certyfikaty ekologicznych kosmetyków

W trosce o swoje zdrowie i odpowiednią pielęgnację, warto prześwietlać każdy produkt, który znajdzie się w waszym koszyku. Zwłaszcza, jeśli robicie zakupy w drogeriach lub w ogólnych marketach. Na szczęście, coraz więcej producentów lubi chwalić się „czystym składem” i wyjaśnia każdy składnik danego kosmetyku na etykiecie, dzięki czemu nie trzeba gorączkowo przeszukiwać Internetu, by rozwikłać łacińskie nazwy. Zaufać można kosmetykom z certyfikatem Ecocert, który potwierdza, że dany produkt spełnia regulacje by być kosmetykiem naturalnym (gdzie 95% składników ma pochodzenia naturalne, z czego 50% pochodzi z upraw ekologicznych lub minimum 5% ze wszystkich składników pochodzi z upraw ekologicznych) lub kosmetykiem naturalnym i organicznym (gdzie 95% składników ma pochodzenie naturalne i z upraw ekologicznych). Dodatkowo, kosmetyki naturalne nie mogą zawierać m.in. surowców modyfikowanych genetycznie, syntetycznych barwników i zapachów, silikonów, parabenów czy substancji pozyskiwanych przy destylacji ropy naftowej. Czasem zagłębienie się w zawiłe składy kosmetyczne może przynieść naprawdę wiele rozczarowania i zaskoczenia. Z tego też powodu zdecydowanie warto zdobyć wiedzę na temat kosmetyków naturalnych, składników, sposobów ich produkcji i certyfikatów, oraz robić zakupy w sprawdzonych sklepach.